Rohlig

Transport – ilu nas jest?

przez admin

 

W 2012 roku według danych z GUS w sektorze transportu w Polsce, zatrudnionych na podstawie stosunku pracy było około 500 000 osób, z czego około 300 000 osób w sektorze prywatnym. W tym samym czasie w transporcie ciężarowym zarobkowym w Polsce odnotowano 3 517 działających przedsiębiorstw czyli firm przewozowych dysponujących własnymi środkami transportu.

 

Jednocześnie w 2012 roku liczba samochodów ciężarowych i ciągników wynosiła 82 sztuki w przeliczeniu na 1000 mieszkańców.

W sumie w 2012 roku w kraju zarejestrowanych było aż 2 739 484 samochodów powyżej 3,5 t oraz 257 226 ciągników siodłowych (źródło: Centralna Ewidencja Pojazdów, na podstawie GUS: Transport. Wyniki działalności). Ich liczba rośnie co najmniej o kilka % rok do roku. Jednak aż 1/3 czyli około 1 milion tych pojazdów należy do grupy wiekowej 20-30 lat, i kolejna 1/3 do grupy 10-20 lat.

 

Liczba zawodowych praw jazdy na koniec 2011r. (w kategoriach C, C+E, C1, C1+E) wynosiła 2 222 383 według Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Biorąc pod uwagę faktyczną liczbę osób zatrudnionych w branży transportowej i przedsiębiorstw transportowych, dysproporcja jest ogromna. Można przypuszczać, że znaczna część osób zatrudniona jest w szarej strefie.

 

Jedną z przyczyn powstawania szarej strefy jest zjawisko szczytów przewozowych, które powoduje okresy wzmożonej pracy w ostatnie dni miesiąca oraz okresy braku zatrudnienia poza szczytami. Nieprzewidywalność skali szczytów jak i nieregularność przewozów, powoduje niechęć do zatrudniania kierowców na umowę o pracę, jak i rejestrowania własnej działalności gospodarczej.

 

Wymowny jest fakt, że zawód kierowcy staje się coraz mniej atrakcyjny dla Polaków. Te grupę zawodową charakteryzuje wysoka średnia wieku - największy udział mają kierowcy w wieku 45-50 lat. Jednocześnie co roku coraz niższy jest przyrost zawodowych praw jazdy, który o ile jeszcze w 2006 roku wynosił około 300 000, to w 2011 roku już tylko około 48 000. To negatywne zjawisko potęguje fakt otwarcia rynku pracy w UE i  odpływu kierowców do innych krajów europejskich na przykład Niemiec – kraju szczególnie atrakcyjnego dla Polaków (bliskość do domu, dobre warunki socjalne, wysokie płace, pewność zatrudnienia). Mniejsza liczba dostępnych kierowców zawodowych powoduje  także zwiększone ryzyko łamania przepisów i przekraczania dopuszczalnego czasu pracy, a co za tym idzie obniżenie bezpieczeństwo na drogach.

 

W obliczu stale rosnącej liczby przewozów ładunków na polskich drogach, powstaje pytanie jak rynek pracy kierowców sprosta zapotrzebowaniu sektora transportu i logistyki w przyszłości ?

 

Wróć

Dodaj komentarz