Rohlig

Jaka jest skala szczytów?

przez admin

Jesteście ciekawi o ile % maksymalnie wzrasta liczba palet wysyłanych dziennie na koniec miesiąca w stosunku do średniej liczby palet w pozostałe "standardowe" dni robocze? Według wyników sondy przeprowadzonej wśród 22 dyrektorów logistyki w firmach wysokowolumenowych średni wolumen w „szczytowe” dni miesiąca wynosił 202% w stosunku do „standardowego” wolumenu. To oznacza, że w końcówce miesiąca firmy potrzebują 2 razy więcej powierzchni ładunkowej, aby przewieźć swoje towary.

średni wolumen szczytów

Z danych operatora logistycznego wynika, że wolumen pojedynczego klienta może wzrosnąć nawet do 300% - w takiej sytuacji w zaledwie kilka dni realizowana jest aż połowa zamówień z całego miesiąca(!). Poniżej przedstawiamy przykładowy wykres prezentujący rozkład liczby przewożonych palet jednego z producentów na rynku AGD, w ujęciu dziennym.  Dane prezentują okres od lipca 2013 do końca kwietnia 2014.

 

przykładowy klient

W przypadku kiedy tego rodzaju wahania w końcówce miesiąca dotyczą producenta, który miesięcznie przewozi ok. 30 - 50 000 palet, łatwo sobie wyobrazić co się dzieje, kiedy dochodzi do kumulacji 10 czy 20 takich firm. Rozpoczyna się walka o dostępne na rynku środki transportu, a stawki za przewozy szybują w górę. Ale to nie jedyna konsekwencja szczytów. Niektóre negatywne skutki są mniej widoczne, ale za to bardziej dotkliwe i rozłożone w czasie….

Wysoki wolumen jest oczywiście pozytywnym zjawiskiem na rynku, jednak tylko wówczas gdy jest on regularny. Sytuacja, w której przez trzy tygodnie każdego miesiąca przewoźnicy nie mają pracy, a nagle w ostatnim tygodniu otrzymują trzykrotnie więcej zleceń, jest przesłanką do pogłębienia ich strat – taki stan rzeczy wymaga bowiem zaangażowania większych środków transportu i kapitału. W efekcie, w wyniku braku stabilnego zatrudnienia, przewoźnicy niejednokrotnie zmuszeni są do poruszania się w tzw. szarej strefie, co z kolei negatywnie odbija się na przykład na rynku pracy czy jakości usług logistycznych.
 

Wróć