Rohlig

Niebezpieczna granica coraz bliżej

przez admin

Artykuł ukazał się w Pulsie Biznesu 9 października 2014.

Wypowiedzi udzielił Arkadiusz Andruch, Dyrektor ds. Krajowego i Międzynarodowego Frachtu Całopojazdowego w ROHLIG SUUS Logistics.

Problem szczytów w transporcie krajowym przesyłek z roku na rok narasta, a zjawisko jest dodatkowo napędzane rozwojem gospodarki, wzrostem konsumpcji, i tym samym wzrostem liczby transportowanych towarów. Z drugiej strony nawet w rozwiniętych gospodarkach europejskich zjawisko szczytów nie występuje w takim nasileniu jak w Polsce. Może więc przyjąć tezę, że jest to specyfika polskiego rynku transportowego, której nie sposób uniknąć? Może. Ale prawie wszystkie fakty wskazują na to, że ograniczanie szczytów to kwestia wyłącznie determinacji uczestników łańcucha dostaw, a w szczególności nadawców i odbiorców przesyłek, we wprowadzaniu rozwiązań nie doraźnych, ale strukturalnych i wspólnych dla wszystkich, które długoterminowo pozwolą zredukować szczyty lub przynajmniej zahamować efekt potęgowania zjawiska rok do roku.

Wpływ zjawiska szczytów przewozowych jest widoczny na każdym etapie łańcucha dostaw, generując koszty w wymiarze logistyki, magazynowania, a finalnie w obszarze kosztów transportowych,  takich jak obniżenie jakości usług logistycznych w wyniku kilkukrotnego wzrostu wolumenu przewożonych towarów, w tym nieterminowość, uszkodzenia i błędy w dostawach, co w efekcie negatywnie wpływa na relacje z klientami.

W sytuacji, gdy na rynku wysoko wolumenowym coraz wyraźniej zmagamy się z deficytem samochodów i rosnącymi kosztami usług przewoźników, dodatkowa nieregularność transportów generowana przez szczyty przewozowe w znaczący sposób przyczynia się do zmniejszenia rentowności usług drogowych. Wysoki wolumen jest oczywiście pozytywnym zjawiskiem na rynku, jednak tylko wówczas gdy jest on regularny. Sytuacja, w której przez trzy tygodnie każdego miesiąca przewoźnicy nie mają pracy, a nagle w ostatnim tygodniu otrzymują trzykrotnie więcej zleceń, jest przesłanką do pogłębienia ich strat, gdyż takie działanie wymaga zaangażowania większych środków transportu i kapitału. W efekcie, z braku stabilnego zatrudnienia, przewoźnicy niejednokrotnie zmuszeni są do poruszania się w tzw. szarej strefie, co z kolei negatywnie odbija się na przykład na rynku pracy czy jakości usług.

Jeszcze chwila i okaże się że nie ma już żadnych alternatywnych scenariuszy ani planów B, a konieczność redukcji zjawiska szczytów to będzie droga bez odwrotu. Bo jeśli przykładowy klient operatora logistycznego generuje wzrost liczby przesyłek o 300% w ostatnie dni miesiąca, lub inny klient połowę swoich zleceń realizuje właśnie w końcówce miesiąca i w dodatku jest to klient, który miesięcznie przewozi ok. 50 000 palet, to łatwo sobie wyobrazić co się dzieje, kiedy dochodzi do kumulacji 10 czy 20 takich klientów. Wydawać by się mogło, że rozwiązaniem mogą być wyższe budżety logistyczne pod koniec miesiąca, które zrekompensują operatorom większą ilość pracy. W rzeczywistości jest to doraźne rozwiązanie, które wprawdzie przyczyni się do wyższej jakości obsługi szczytów, jednak w dłuższej perspektywie nie przyniesie korzyści ani dla klienta, ani dla operatora.

Ale spokojnie. Zmiany są możliwe, a otoczenie jest sprzyjające i potwierdzają to wyniki badań. Aż 64% dyrektorów logistyki powiedziało, że Zarządy ich firm są w pełni świadome wszystkich konsekwencji związanych ze szczytami, zarówno na poziomie kosztów logistycznych, jak i utraconej sprzedaży oraz kłopotów w relacjach z klientami. A mając odpowiednią świadomość, możemy dyskutować i wdrażać odpowiednie praktyki, które będą zmniejszać negatywne skutki, co jest celem naszego działania.

1/2  respondentów oceniła również, że kierownictwo sprzedaży jest świadome wszystkich konsekwencji szczytów. Jednocześnie, jak wiadomo, to polityka sprzedażowa firm jest w dużej części odpowiedzialna za wzmożone zakupy przed zakończeniem miesiąca i tym samym kumulację dostaw do odbiorców, dlatego szef sprzedaży i logistyki w firmie produkcyjnej powinni stać się głównymi partnerami do rozmowy o szczytach, i tylko takie podejście pozwoli zarządom obniżyć koszty.

Warto zaznaczyć że szefowie logistyki czują się wystarczająco silni, aby do takiej współpracy doprowadzić - według wypowiedzi 46 % badanych dział logistyki ma głos na forum Zarządu i jest w stanie uzyskać poparcie Zarządu dla inicjatyw związanych z wpływem na ograniczenie kosztów szczytów na koniec miesiąca,  a kolejne 41 % mówi, że Zarząd dostrzega istotę problemu.

Niech to będzie dobry punkt wyjścia do działania.

 

Wróć